Jeszcze kilka lat temu wyjazd kojarzył się z jednym – całkowitym odcięciem od pracy. Dziś coraz więcej osób wybiera inne rozwiązanie. Zabierają laptop, pracują kilka godzin dziennie, a resztę czasu spędzają na rowerze, kajaku, spacerze po lesie czy nad jeziorem. To właśnie workation – połączenie pracy (work) i wypoczynku (vacation), które zmienia sposób myślenia o codziennym życiu.

I trudno się temu dziwić. Skoro wiele zawodów można wykonywać z dowolnego miejsca na świecie, to dlaczego ograniczać się do biurka w zatłoczonym mieście, skoro można pracować z widokiem na jezioro?


Praca z dobrym widokiem

Wyobraź sobie poranek bez korków i pośpiechu. Zamiast dźwięku klaksonów słyszysz śpiew ptaków. Kawę pijesz na tarasie, a pierwsze spotkanie online odbywasz z widokiem na taflę jeziora. Po kilku godzinach pracy wskakujesz na rower, wybierasz się na spacer po lesie albo wypływasz kajakiem. Wieczorem spotykasz się ze znajomymi przy ognisku lub odkrywasz lokalną kuchnię.

To nie jest wakacyjna fantazja. To codzienność coraz większej grupy osób pracujących zdalnie.

Workation nie oznacza pracy mniej. Oznacza pracę mądrzej – w miejscu, które pozwala zachować równowagę między obowiązkami a odpoczynkiem.


Czy miejsce naprawdę wpływa na jakość pracy?

Naukowcy od lat badają wpływ otoczenia na nasze samopoczucie i efektywność.

Badania prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Exeter wykazały, że obecność elementów natury w miejscu pracy może zwiększać produktywność nawet o 15%, a pracownicy są bardziej zaangażowani i odczuwają większą satysfakcję z wykonywanych obowiązków.

https://hadart.pl/pl/rosliny-w-biurze-zdrowy-i-ekologiczny-trend

Podobne wnioski płyną z badań opublikowanych w czasopiśmie Frontiers in Psychology, które pokazują, że kontakt z przyrodą skutecznie obniża poziom stresu, poprawia koncentrację i wspiera kreatywne myślenie.https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C33521%2Cjuz-20-minutowy-kontakt-z-natura-obniza-poziom-stresu.html


Work-life balance zaczyna się za oknem

Coraz częściej mówi się, że work-life balance nie polega na idealnym podziale czasu między pracę i życie prywatne. Chodzi raczej o to, by jedno nie odbierało energii drugiemu.

Na Warmii i Mazurach to przychodzi naturalnie.

Po zamknięciu laptopa nie trzeba stać godzinę w korku, żeby odpocząć. Kilkanaście minut wystarczy, by znaleźć się nad jeziorem, wejść do lasu, wybrać się na rower czy usiąść na pomoście z książką. To właśnie dlatego region coraz częściej wybierają nie tylko turyści, ale również osoby, które mogą pracować zdalnie.


Ełk pokazuje, że przyszłość pracy właśnie się zmienia

Jednym z najlepszych przykładów tej zmiany jest Ełk Workation Festival – wydarzenie, które pokazuje, że Mazury mogą być nie tylko kierunkiem wakacyjnym, ale również miejscem do pracy, rozwoju i budowania relacji.

Przez kilka dni uczestnicy korzystają z przestrzeni coworkingowych nad jeziorem, inspirujących wykładów, warsztatów i networkingu.

zdjęcie z artykułu „Ełk Workation Festival – Pracuj tam, gdzie inni odpoczywają”- https://madeinwm.pl/elk-workation-festival/


Może nie tylko pracować. Może po prostu tu zamieszkać?

Workation często zaczyna się od tygodniowego wyjazdu. Potem przychodzi kolejny. Następnie miesiąc pracy zdalnej. Aż w końcu pojawia się pytanie:

Skoro mogę pracować stąd, to dlaczego nie miałbym tu mieszkać?

Warmia i Mazury od dawna są miejscem, do którego przyjeżdża się odpocząć. Coraz częściej stają się jednak miejscem, w którym chce się żyć.

Bo najlepszy work-life balance zaczyna się od miejsca, w którym każdego dnia otacza Cię natura, przestrzeń i spokój.

Może właśnie dlatego GEN Warmii i Mazur zostaje z człowiekiem na dłużej.