Paweł Bollin, choć pochodzi z Łodzi, odnalazł w Warmii i Mazurach miejsce, które stało się jego drugim domem i źródłem spokoju.

Niektórzy mają gen Warmii i Mazur od urodzenia, inni odkrywają go z czasem. Paweł Bollin należy zdecydowanie do tej drugiej grupy. Choć ukończył Uniwersytet Medyczny w Łodzi i pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji –m.in.przewodniczącego Samorządu Studenckiego i wiceprzewodniczącego Komisji Wyższego Szkolnictwa Medycznego Parlamentu Studentów RP – jego serce od lat kierowało się na północ Polski.

To tutaj, na Warmii i Mazurach, znajdował ciszę, której rytm wyznaczały jeziora, wiatr i nieśpieszne tempo życia. Wielokrotnie wracał nad Niegocin, spędzał czas pływając kajakiem po Krutyni, wędrował pieszo i rowerem poznając kolejne zakątki regionu. W 2023 roku zdobył nawet patent żeglarski, bo – jak sam przyznaje – „najlepiej myśli się na wodzie”.

Dziś Paweł, razem ze swoją dziewczyną Weroniką, mieszka w Olsztynie, gdzie rozpoczął staż w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym. To była świadoma decyzja – chciał rozwijać karierę zawodową w miejscu, które od zawsze było mu bliskie. Mieszka nad jeziorem Długim, zachwyca się okoliczną przyrodą i spokojem miasta, który pozwala łączyć pracę z regeneracją sił.

W wolnym czasie odkrywa Szlak Kopernikowski, poznaje lokalne historie i miejsca, które przypominają mu, że tu wszystko ma swoje tempo – takie, które naprawdę sprzyja życiu. Paweł myśli poważnie o pozostaniu w Olsztynie na dłużej. Jak sam mówi, „Gen Warmii i Mazur to coś, czego nie da się zgubić, nawet jeśli życie prowadzi w różne strony”. Jego historia pokazuje, że nie zawsze trzeba urodzić się w regionie, by stał się on częścią naszej tożsamości – czasem wystarczy go świadomie odkryć i pokochać.