Wojciech Terech z Biskupca zdobył tytuł Absolute Winner w Międzynarodowym Konkursie Muzycznym Online im. Johannesa Brahmsa za swoją kompozycję „Pieśń o nocy”. Jego sukcesy pokazują, że Gen Warmii i Mazur łączy pasję, pracowitość i artystyczną wrażliwość, pozwalając młodym twórcom zaznaczyć się na światowej scenie muzycznej.

Wojciech Terech pochodzi z Biskupca, z Warmii — miejsca, w którym wszystko się zaczęło. To tam stawiał pierwsze muzyczne kroki ucząc się w Szkole Muzycznej I stopnia w Biskupcu, a następnie rozwijając swój talent w Państwowej Szkole Muzycznej II stopnia w Olsztynie.

Jednym z najważniejszych momentów w dotychczasowej karierze Wojciecha było zwycięstwo w Międzynarodowym Konkursie Muzycznym Online im. Johannesa Brahmsa, w którym zdobył tytuł Absolute Winner — najwyższe możliwe wyróżnienie. To konkurs o globalnym zasięgu, gromadzący kompozytorów z Europy, Azji, obu Ameryk oraz Bliskiego Wschodu. Jury ocenia tam autorskie kompozycje, a tytuł Absolute Winner trafia wyłącznie do twórców, których prace zostaną uznane za absolutnie doskonałe pod względem artystycznym i warsztatowym.

Nagrodzona kompozycja Wojciecha „Pieśń o nocy” powstała z inspiracji „Świtezianką” Adama Mickiewicza. To przykład świadomego i dojrzałego dialogu między klasyczną literaturą a nowoczesnym językiem muzyki symfonicznej. Utwór został napisany na dużą orkiestrę, a jego prawykonanie miało miejsce latem w Wiedniu, w legendarnej Złotej Sali Musikverein — jednej z najważniejszych sal koncertowych świata. Co szczególnie warte podkreślenia, dzieło wykonała Orkiestra Symfoniczna Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina z Olsztyna, co nadało temu wydarzeniu dodatkowy, symboliczny wymiar.

Osiemnastoletni Wojciech odniósł sukces w ogólnopolskim talent show dyrygenckim Edu Virtuoso. W finale w Szczecinie zdobył zarówno nagrodę Orkiestry Symfonicznej, jak i nagrodę Publiczności potwierdzając, że doskonale odnajduje się nie tylko przy biurku kompozytorskim, ale również na podium dyrygenta.

Mimo imponujących osiągnięć Wojciech z dużą pokorą podchodzi do swoich sukcesów. Jak sam podkreśla, traktuje je przede wszystkim jako lekcję i motywację do dalszej pracy, bo — jak mówi — zawsze da się coś zrobić lepiej. Nagrody są dla niego sygnałem, że podąża właściwą drogą i źródłem otuchy na przyszłość.

My natomiast możemy powiedzieć to głośno i bez wahania: jesteśmy ogromnie dumni, że tak wyjątkowy talent wyrósł na Warmii i Mazurach. Z uwagą i sympatią kibicujemy Wojciechowi w dalszej drodze artystycznej, trzymając kciuki za kolejne kompozycje, koncerty i sukcesy, które — wszystko na to wskazuje — są dopiero przed nim.